Borderline Personality Disorder (BPD) - Rady
- Jeśli masz BPD - wcześniej czy później będą Cię nachodzić (szczególnie gdy ujrzysz inne osoby z BPD)
myśli typu: "ja nie jestem aż tak zaburzony! Ja nie mam tak poważnego problemu!".
To normalne dla BPD - negacja, wyparcie problemów do podświadomości i projekcja, oraz fakt iż BPD
jest częścią nas, powodują iż w dużej mierze nie widzimy w nas problemu.
Jednocześnie - jeśli nie masz BPD: również nie będziesz widzieć problemu (bo go nie masz). To dlatego samozdiagnozowanie BPD
jest trudne.
- Jeśli Twój psycholog, na Twoje słowa, iż pewnie masz BPD, odpowie
"w każdym staram się widzieć człowieka i nie etykietuję ludzi, więc nie ma znaczenia jaką konkretnie ma Pan diagnozę,
traktuję wszystkich tak samo"
- uciekaj od niego! On nie ma pojęcia jak obchodzić się z ludźmi z zaburzeniem borderline.
- Nie bój się potykać! Wiele osób w depresji (szczególnie mających BPD i mających doświadczenie, iż po każdym "podniesieniu się" następuje upadek)
boi się kolejny raz "podnosić" w obawie przed kolejnym upadkiem. Często bycie na beznadziejnym "dnie" jest mniej bolesne, niż tkwienie
gdzieś wyżej w strachu, że można lada chwila upaść; tkwienie na dnie jest dużo mniej bolesne, niż sam upadek. Ale nie powinniśmy się koncentrować
na negatywnych stronach i na strachu przed upadkiem! Młody ptak, zanim pierwszy raz wzbije się wysoko w powietrze, zanim pofrunie, wiele
razy się boleśnie przewraca. Ale każde potknięcie go czegoś uczy - w końcu będzie mógł się wzbić wysoko w powietrze, nauczony na własnych błędach.
Podobnie Ty - błędy, porażki i upadki są nieodłączną częścią życia. Nie bój się ich! I nie skupiaj się na nich, nie myśl o nich.
Wzbij się wysoko, podążaj ku swoim marzeniom, planom. Leć, przed siebie, wysoko, nie patrząc w dół!
- Uprawiaj regularnie jakiś nieforsowny sport - to pomaga rozładować napięcie.
Ćwiczenia fizyczne nie tylko zmniejszają stres, ale również rozluźniają spięte mięśnie i pomagają spać.
Poprawiają też przepływ krwi w mózgu, dając komórkom więcej cukrów i tlenu.
Podczas intensywnego myślenia neurony w mózgu wydzielają więcej toksyn, które powodują "mgliste" myślenie.
Ćwiczenia fizyczne zwiększają prędkość przepływu krwi, szybciej oczyszczając neurony z toksyn.
Co więcej - sport powoduje wypuszczanie substancji zwanych
endorfinami
do krwi - a te dają poczucie szczęścia i zdrowia.
- Nie zadręczaj się swoimi przeszłymi pomyłkami, tym ilu ludzi zraniłeś i myśleniem "co by było gdyby..."
Było - minęło. Przeszłości już nie zmienisz. Skup się na tym co teraz robisz, na ludziach, których teraz masz koło siebie
i tym co dopiero będzie.
- Przy szukaniu psychologa, który będzie z Tobą pracował, pamiętaj o tym, że psychoterapia to długoletni,
ciężki wysiłek. Z doświadczenia wiem, że uciekamy od kolejnych psychologów (rozczarowując się nimi) bo nie są idealni oraz dlatego, że
słyszymy od nich to czego nie chcemy słuchać.
Uciekamy przed prawdą. Uciekamy przed naszą przeszłością. Uciekamy przed sobą. Ale ucieczką nie wyjdziemy z BPD.
- Gdy coś (lub ktoś) Cię zdenerwuje: weź dziesięć głębokich, wolnych oddechów i je uważnie licz.
Ta rada wydaje się być głupia, śmieszna, ale jest skuteczną metodą relaksacji, która pozwala się uspokoić.
- Zainteresuj się Feng Shui, tj. chińską sztuką aranżacji przestrzeni.
Nieodpowiednie ustawienie mebli może przyczyniać się do depresji. Jeśli np. siedzisz przy biurku tyłem do
drzwi wejściowych niewidoczność osoby wchodzącej do Twojego pokoju zwiększa Twój niepokój.
Rady dla ludzi obcujących z kimś kto ma BPD - napisane od strony osoby z BPD
- Nie postrzegaj nas przez pryzmat diagnozy - lub co gorsza - jako "BPD"; pamiętaj, że każdy z nas jest człowiekiem, też ma uczucia, rozum,
i wszystko inne.
- Wybuchamy często złością, szczególnie wobec najbliższych nam ludzi - jeśli mamy powód - a często sami go wynajdujemy.
Nie daj się sprowokować do werbalnej wojny, kłótni. W tych wojnach nie ma wygranych, są tylko przegrani!
Staraj się również nie wyprowadzić z równowagi - pamiętaj, że gdy my atakujemy w głębi się boimy... możesz wtedy powiedzieć do nas
łagodnym głosem: "wiem, że w głębi jesteś zdenerwowany, ale pozwól że wyjaśnimy sobie to na spokojnie."
- Staraj się zachować wobec nas cierpliwość - ponieważ często nieświadomie prowokujemy innych,
testując ich limit cierpliwości.
Często też nieświadomie próbujemy wzbudzić u innych uczucia, emocje i zachowania jakich samych się wypieramy (nieświadomie!).
Nierzadko za naszą sprawą inni grają dla nas "teatrzyk" i reagują emocjami jakie my sami przeżywamy gdzieś w głębi,
lecz nie zdajemy sobie z tego sprawy...
- Bywamy złośliwi i pamiętliwi. Często stosunkowo błaha (dla innych) rzecz ma dla nas duże znaczenie.
- Nie próbuj nam niczego narzucać - jesteśmy nadwrażliwi na próby kontrolowania nas.
- Jeśli zależy Ci na znajomości z nami - staraj się nie stracić naszego zaufania. Jesteśmy nieufni, podejrzliwi. Lepiej się przesadnie nam tłumaczyć, niż nie tłumaczyć i wzbudzić nasze podejrzenia.
- Sprawiamy wrażenie ludzi spokojnych, zrównoważonych. Lecz to pozory! Tacy jesteśmy tylko na wierzchu.
Chowamy to co się dzieje w głębi nas. A w głębi nas kręci się karuzela. Mamy spore huśtawki nastroju. Jeśli nawet widzisz nas śmiejących się z czegoś - chwilę później błaha rzecz może spowodować, że będziemy się smucić.
- Jeśli dostrzegasz jakąś "irracjonalność" w naszym zachowaniu - zwróć nam uprzejmie uwagę. Z Twoją pomocą i my możemy ją zauważyć.
- Zwracając komuś uwagę na jego nieprawidłowe zachowanie lepiej
jest używać formy "ja" (mówiąc jak my się czujemy w odniesieniu do jego zachowania)
niż formy oskarżającej "ty",
tj. zamiast np.
"[ty] Masz problem!", "[ty] poszukaj pomocy!", "[ty] ranisz mnie!",
"[ty] czynisz moje życie piekłem!", lepiej jest mówić "Ja sądzę, że masz problem",
"Twoje zachowanie mnie rani",
"[ja] kocham Cię, lecz jestem na Ciebie zły i myślę, że Twoje zachowanie jest nieprawidłowe".
- Bądź stanowczy. Nie daj nam odczuć swojej niepewności w jakiejkolwiek kwestii, jeśli nie chcesz abyśmy zaczęli naciskać - właśnie tam, gdzie
nie masz pewności. Nie daj sobą manipulować, nie daj sobie wmówić wszystkiego co my mówimy (bo zwariujesz) - zachowaj swoją wizję
rzeczywistości i sprowadzaj nas (bez nerwów, spokojnie) na ziemię gdy z czymś przesadzamy.
- Nie próbuj nas przekonać, abyśmy zapomnieli o tym, że mamy BPD i uwierzyli, że wszystko jest OK. Bo to nie działa!
Udawanie, że czegoś nie ma tego
nie zlikwiduje! Natomiast wyjście naprzeciw BPD, praca nad sobą, zdawanie sobie sprawy z własnych irracjonalności, aby je lepiej kontrolować,
zdawanie sobie sprawy z własnych tendencji do działań samodestrukcyjnych, aby je hamować i poznawanie siebie samego - mogą pomóc.
- Osoba z BPD może na jakiś czas o Tobie zapomnieć (nie dosłownie), tj. w ogóle się Tobą nie interesować, ale to nie oznacza, że na zawsze
skreśliła Cię ze swojego życia - za jakiś czas może znowu się Tobą zainteresować - takie huśtawki to typowe zachowanie dla
zaburzenia borderline.
Rady dotyczące radzenia sobie z osobami w depresji
- Nie oceniaj ludzi w depresji; miej wyrozumiałość. Pamiętaj, że w depresję może popaść każdy człowiek.
Każdy z nas jest człowiekiem, a więc ma swoje słabe punkty,
ma swoje granice wytrzymałości. Jeśli dorzucać, nawet najsilniejszemu człowiekowi, cegły na plecy, to w końcu przy którejś cegle się załamie...
W dodatku depresja to błędne koło, które gdy tylko zacznie się kręcić, ciężko powstrzymać, bo samo się napędza do coraz szybszych ruchów
(negatywne myślenie pogłębia depresję, depresja wywołuje problemy z koncentracją, pamięcią i myśleniem, a te pogłębiają negatywne myślenie,
negatywne myślenie pogłębia depresję, ...).
To, że ktoś ma depresję nie oznacza, że jest "słaby psychicznie".
- Nie próbuj pocieszać osoby w depresji słowami:
"nie użalaj się nad sobą!",
"inni mają gorsze problemy i sobie radzą!"
- to nie pociesza! Wręcz przeciwnie - to, że inni też mają problemy smuci. To, że inni mają gorsze problemy i sobie radzą
dołuje nas jeszcze mocniej, bo sprawia, że tym bardziej oceniamy siebie negatywnie
("jesteśmy tak do kitu, że nie dajemy sobie rady, a inni dają radę"),
a w depresji i tak jest skłonność do negatywnego myślenia.
- Nie mów, iż inni mają gorsze problemy i nie porównuj danych problemów do problemów innych ludzi. Pamiętaj,
że w danym momencie życia, dany problem jest dla danego człowieka największym problemem na świecie!
- Nie mów do osoby w depresji
"Weź się w garść!"! Gdyby "wzięcie się w garść" było takie proste - dana osoba już dawno by to zrobiła!
- Nie mów osobie, aby przestała koncentrować się na sobie - jak może koncentrować się na innych zajęciach, pasjach, pracy,
nauce i innych ludziach, jeśli w głębi jest kompletnie rozsypana? To jak spacer z zawiązanymi nogami – można próbować iść przed siebie,
lecz i tak się człowiek wywróci i daleko nie zajdzie. Dopóki się nie poukłada – ciężko jest się skupiać na czymkolwiek
oprócz tego co dzieje się w nim...
Index
© 2004-2006 D.C.